Celność przecisku pneumatycznego

Krety pneumatyczne są coraz częściej niezbędnymi narzędziami w firmach instalacyjnych z branży wod-kan, CO, gazowniczej, elektrycznej i telekomunikacyjnej. Są to urządzenia stworzone do wykonywania niewielkich przyłączy, krótkich przepustów pod chodnikami, ulicami, torami, terenami zielonymi. Służą też do realizacji otworów pionowych lub skośnych. Mają, oczywiście, jak wszystkie inne urządzenia, swoje wady i zalety

Wśród wielu innych wymagań dotyczących obsługi kretów, warto zwrócić uwagę na odpowiednio wyszkolonych operatorów, którzy w profesjonalny sposób wykonają przecisk w różnych warunkach glebowych. A co z celnością tych urządzeń? Jeżdżąc po budowach i szkoląc operatorów od kilkunastu lat, spotykam się z różnymi opiniami na ten temat i wcale nie jest to tak prosty do wyjaśnienia problem. Spróbujemy się z nim jednak zmierzyć. Nie będziemy zajmować się rozwiązaniami technicznymi kretów pneumatycznych wpływających na celność, tj. dwutaktowa i nieruchoma głowica, rowkowany i gładki korpus czy też stopniowana lub koronowa głowica. Producenci ścigają się w innowacyjnych rozwiązaniach, które zwiększają celność i prędkość pracy maszyn. Skupimy się na samym sposobie wykonania przepustu.

Przecisk pneumatyczny

Technologia przecisku pneumatycznego ma zastosowanie do gruntów suchych i o „łatwym” zagęszczeniu. W takich warunkach maszyna przemieszcza się po zadanej trasie bez opadania
w dół pod swoim ciężarem i nie skręca pod wpływem napotkanych przeszkód. Jeśli dobór technologii jest prawidłowy w stosunku do warunków glebowych, pozostaje właściwe operowanie
urządzeniem. Ze względu na to, że jest to metoda niesterowana, najważniejszym etapem wykonania przecisku jest prawidłowe ułożenie kreta w wykopie i dokładne wycelowanie go na tyczkę ustawioną w wykopie końcowym. Następnie możemy uruchomić urządzenie i ruchem powolnym umożliwić mu zagłębianie się w gruncie przy jednoczesnym kontrolowaniu jego ustawienia na tyczkę. Przydatna staje się w tym przypadku laweta startowa, ale doświadczonym operatorom wystarczy łopata lub inne podręczne narzędzia. Do czasu zagłębienia się 1/3 długości korpusu jesteśmy w stanie korygować ustawienie urządzenia. Potem jest ono ustabilizowane przez grunt i wędruje do zadanego jej celu bez możliwości ingerowania. Nie należy jednak pozostawiać tej wędrówki bez kontroli. Operatorzy na szkoleniach uczą się wyczuwać miejsca, w których znajduje się w danym momencie kret, chodząc nad nim po powierzchni ziemi oraz dostosowując odpowiednią prędkość do zachowywania się węża roboczego, który wędruje za maszyną. Błędem jest niekontrolowanie tej prędkości i wychodzenie z założenia, że kret powinien zawsze iść z maksymalną prędkością. Może wtedy dość często dochodzić do zmiany kierunku przez maszynę, a operatorzy mogą być zaskoczeni, że maszyna np. wychodzi metr dalej od tyczki. Podsumowując, trzeba podkreślić, że przecisku pneumatycznego nie wykonamy w każdym gruncie. Jest to prosta i tania technologia, ale wymaga odpowiedzialnej i dokładnej obsługi operatora. W wielu przypadkach wygrywa z innymi technologiami, takimi jak np. przewierty (z uwagi na niższe koszty zastosowania). Szczególnie, jeśli chodzi o krótkie instalacje po kilka, kilkanaście metrów. Wówczas jest metodą uważaną za celną. Przy trasach dłuższych niż 10–15 m celność maleje z każdym metrem.

Inżynieria Bezwykopowa 3/2017
Autor: Paweł Derwich/DTA-Technik Sp. z o.o. Tracto-Technik w Polsce

Ostatnie aktualności
Dlaczego do wymiany rurociągu warto zast...
Krety pneumatyczne są coraz częściej nie...
Moje Konto  |  
Rejestracja  |  
Firmy  |  
Pomoc  |  
Aktualności  |  
Mapa serwisu  |  
Regulamin  |  
Projekt i wykonanie JMLnet.pl